Twoja reklama na dziś

Praca za kasą.

Zacząłem nową pracę w w sklepie osiedlowym. Nigdy nie pracowałem w takiej branży więc byłem zupełnie zielony w obsłudze kasy. Początkowo pracowałem na miotle i układałem produkty. To nie takie proste jak się wydaje. Bo każdy produk w zależności od tego jaki producent chce promować się w naszym sklepie, jego produkty przenoszą się wyżej lub są w miejscach bardziej widocznych. Cały czas trzeba być na bierząco bo przedstawiciele handlowi bardzo mocno weryfikują te rzeczy. Po dwóch tygodniach pierwszy raz stanąłem przy kasie i tu zaczęły się problemy nie potrafiłem obsłużyć terminalu i wychodziły dziwne krzaki z cenami. Waga też nie chciała ze mną współpracować. Naszczęśćie miałem przy sobie doświadczonego pracownika, który na bierząco pomagał mi we wszystkim. Pewnego dnia miałem nockę z nowym pracownikiem. Oboje mieliśmy jeszcze problemy z obsługą wszystkich urządzeń w sklepie. Postanowiliśmy posprzątać wszystko i czekać na klienta. Nikt przez prawie całą noc nie przyszedł. Dopiero nad ranem przyjechał pewien facet z listą produktów. Pomgliśmy mu chociaż było to dziwne. Chciał zapłacić kartą więc szybko spojrzałem na notatki jak to zrobić. Okazało się żę to kierownik, który nas sprawdzał. Zdaliśmy ten egzamin.