Twoja reklama na dziś

Miejsce na każdą okazję

Mieszkamy kilkanaście kilometrów od morza i uwielbiamy nad nim spędzać każdy wolny weekend niezależnie od pory roku i pogody. Od ponad roku naszym miejscem docelowym jest hotel Jastrzębia Góra.

Dlaczego akurat hotel Jastrzębia Góra?

Sama miejscowość odpowiada nam pod każdym względem: leży nad morzem, nie jest zbytnio rozległa, ma wiele urokliwych ścieżek spacerowych, w niedalekiej odległości od niej można znaleźć wiele ciekawych atrakcji. Odkryte przez nas miejsca noclegowe w hotelu Jastrzębia Góra spełniają idealnie nasze potrzeby i nie nadwyrężają jednocześnie portfela. Sam obiekt położony jest niedaleko morza, ale jednocześnie w zacisznej części miasteczka. Standard i ceny pokoi są zróżnicowane, więc każdy może wybrać zgodnie ze swoimi oczekiwaniami, włączając to wykupienie całodziennych lub częściowych posiłków. Hotel Jastrzębia Góra posiada ogrodzony plac zabaw dla dzieci, gdzie nasze pociechy mogą bezpiecznie bawić się. W razie niepogody mają basen piłeczkowy z różnymi atrakcjami wewnątrz budynku. Ponadto na terenie hotelu, szczególnie w sezonie letnim kuszą wieczorki taneczne, koncerty czy spotkania ze znanymi ludźmi kultury czy sztuki.

A co poza sezonem?

Poza sezonem organizowane są przez hotel Jastrzębia Góra spotkania tematyczne, np. Zaduszki, śniadania z okazji Święta Niepodległości, mikołajki, Święto Zakochanych, Dzień Kobiet. Nam tak się spodobały klimaty hotelu Jastrzębia Góra, że organizowanie większych uroczystości rodzinnych lub z przyjaciółmi zlecamy menadżerowi hotelu, który zadba o każdy szczegół i my już nie musimy się martwić, że czegoś nie dopilnujemy. Zrobiliśmy już na terenie hotelu Jastrzębia Góra naszą „generalską” rocznicę ślubu (dziesiątą), przyjęcie do pierwszej komunii najstarszego syna, roczek młodszego i chrzest córeczki. Wszystkie wypadły rewelacyjnie! Gościom przypadły do gustu serwowane potrawy i okolicznościowy wystrój sali biesiadnej.

Gaz łupkowy na Pomorzu

bez nazwy3PGNiG zwiększa wydobycie gazu łupkowego na Pomorzu. Do dotychczasowych odwiertów w Lubiatowie niedawno dołączyło Opalino, zaś jeszcze w tym roku nowy szyb powstanie w pod wejherowskim Kochanowie. Spółka liczy na spore zyski a mieszkańcy na pracę. Ta jak zapowiada PGNiG będzie i to nie tylko dla specjalistów z branży wydobywczej.

Kochanowo to niewielka, bo licząca 500 mieszkańców wieś pod Wejherowem. Od lat jej jedynym skarbem była żyzna ziemia. Do niedawna nikt nie spodziewał się, że nadawać może się nie tylko pod popularne uprawy. Bo jak wykazały badania geologiczne, warto pokopać w niej nieco głębiej. Kilka kilometrów pod zaoranym polem kryć może się bowiem złoto, energetyczne. A to już gotowy półprodukt, wykopany z oddalonego od Kochanowa o kilkanaście kilometrów Opalina. Prezentowana próbka pochodzi z głębokości prawie 3 kilometrów, prawie, bo do planowanej, brakuje raptem kilkunastu metrów. To medium to gaz znajdujący się w łupkach, w którego masowe wydobycie pokładamy spore nadzieje. Pierwsze analizy geologiczne potwierdziły, że nad odwiertem w niedalekiej przyszłości powinien pojawić się oznaczający sukces – ogień. Szacuje się, że przy pracach wydobywczych pracę zatrudnienie znajdzie około 50-osób. Poza specjalistami będą to osoby m.in. z branży transportowej. Pierwsze prace wiertnicze w Kochanowie mają ruszyć jeszcze w grudniu. Jeżeli wszystko pójdzie sprawnie, po 90 dniach od rozpoczęcia wykopu na powierzchnię trafi pierwsza partia łupków. Ale być może będą, nawet jeżeli nie jako pracownicy, to jako odbiorcy tańszego źródła energii. PGNiG ma w Pomorskiem obecnie 3 odwierty. Jeden we wspomnianym Opalinie pozostałe dwa w Lubocinie.